Anal Fantasy Elite Collection - Wibrator Electro Stim do Masazu Prostaty

Price: 154,49 €
Tax included
ANAL FANTASY ELITE COLLECTION - WIBRATOR ELECTRO STIM DO MASAZU PROSTATY
Share

Ciesz się zwiększoną przyjemnością analną dzięki dwóm elektronicznym punktom impulsów stymulacyjnych, zapewniającym mrowienie wewnętrzne i zewnętrzne. Można zastosować 5 poziomów elektrostymulacji z 5 potężnymi funkcjami wibracji lub bez nich.

Ogólny ergonomiczny kształt zapewnia specyficzne dla prostaty pobudzenie i przyjemną stymulację bezpośrednio w okolicy krocza. Można go stosować samodzielnie lub podczas zabaw seksualnych.

 

SPECYFIKACJA:

  • Długość całkowita: 13,3 cm - 5,25 cala
  • Średnica : 1,25 cm
  • Długość wkładana: 9,5 cm
  • Tryby wibracji : 2
  • Tryby prędkości : 3
  • Wodoodporność : Wodoodporna
  • Materiał: silikon | ABS | Płyta winylowa
  • Baterie: litowo-jonowe

 

W ciągu ostatnich 20 lat Pipedream Products stworzyło i rozwinęło niektóre z najlepiej sprzedających się nowatorskich produktów na świecie. Produkty te obejmują realistyczne zabawki i wibracje, ale także szeroką gamę gagów, balsamów, artykułów fetyszowych i prezentów. Pipedream to amerykańska marka założona w 1973 roku, której nie trzeba wielu przedstawiać, mając ponad 40 lat w branży zabawek erotycznych, jest obecnie największym producentem artykułów erotycznych na świecie, zajmując pierwsze miejsce nie tylko w produkcji, ale także w sprzedaży z siedzibą w Kalifornii. Pionierzy w marketingu produktów BDSM, w rzeczywistości są marką nr 1 w sprzedaży produktów do inicjacji niewoli. Pipedream obejmuje ponad 35 marek erotycznych i zgromadził ponad 70 nagród za jakość i innowacyjność.

  • Brand
  • Reference
    D-236538
  • In stock
    10 Items
Política de segurança
(editar com o módulo Customer Reassurance)
Política de expedição
(editar com o módulo Customer Reassurance)
Política de devolução
(editar com o módulo Customer Reassurance)

Comments (0)

No customer reviews for the moment.

4 other products in the same category

Viewed products

Loading...
Back to top